1 dzień
Dwa zakręty od wyjazdu nasza czekolada stwierdziła, że jednak nie jedzie, kręciliśmy kręciliśmy trochę ją pogłaskaliśmy pogłaskaliśmy i ruszyła. Dojechaliśmy do Katowic bez żadnych niespodzianek ( czego nie można powiedzieć o naszym mechaniku, który miał nam dowieść części na start a złapał gumę a kluczy ze sobą również nie zabrał). O 11:15 po oklejeniu kanciaka i przydzieleniu nam numeru 98 ruszyliśmy w stronę DE :) Na campingu pod Lipskiem byliśmy ok. 21 bez żadnych większych niepowodzeń ale z niewielką ilością stresów które funduje nam nasz lekko przewrażliwiony kapitan wink Dzień zakończyliśmy chmielowymi rozluźniaczami po czym udaliśmy się ku namiotowi na spoczynek, który jak można było się domyśleć zakłócali nam współtowarzysze rajdu tongue

Przejechane od Bielska 687km



24 07 2011 napisane przez: admin
0 komentarze