4 dzień
Dzień czwarty
Spanie na cempingach jest zadziwiająco szybko regenerujące, kolejny raz budzimy się o 6 rano, zwarci i gotowi do przemierzania angielskiej ziemi. Nasz czekoladowy kanciak wraz z białym kancikiem załogi prudenter team wyrusza w stronę kolejnego miejsca noclegowego. Dzisiejszego dnia kierowcą jest Karpiu podążamy w kierunku Glasgow i wszystko byłoby jak najbardziej w porządku gdyby nie to że Konrad Karpicki vel Karpiu na autostradzie przy prędkości dobijającej 100km/h próbował w naszym kanciku wrzucić szósty bieg  w miejscu w którym jest wsteczny. Nasza zaprzyjaźniona załoga PT namówiła nas na zwiedzanie zamku- tak się też stało kilka sweet focii naszych wehikułów pod zamkiem na którego dziedzińcu stały campery. Spotkaliśmy kolejne załogi i z zdeterminowanym założeniem, że dzisiaj śpimy na dziko ruszyliśmy na poszukiwanie odpowiedniego miejsca. Dojechaliśmy do nastepnego campingu by odstawić tam kilka załóg, niektóre z nich pomimo szczerych checi nie pojechali z nami bo ich bolidy odmówiły posłuszeństwa. Każdy dobrze wie że polak głodny to Polak zły więc azymut wytyczyliśmy na Tesco najlepiej w dużym mieście Glasgow no i się zaczęło… Determinacja była tak wielka, że udało nam się zjechać wszystkie dzielnice Glasgow łacznie z tymi co przypominały getto i to nocą. Zaczepiał nas jakiś turek mówiąc totalnie dla nas niezrozumiałym językiem coś chciał i obawiamy się że tylko on wie co ;) Pokonaliśmy najbardziej stoma górkę jaką mogliśmy sobie wyobrazić i to na pierwszym biegu  Motyw przewodni naszego zwiedzania- „Gleslgoł baj najt”. Pełni radości spowodowanej wyjazdem z Glasgow i dwoma kebabami również od turka wylądowaliśmy przy drodze na noclegu nasz kierowca już nie domagał, godzina była późna a wrażenia z nocnych przejażdżek po najstraszniejszych dzielnicach Glasgow nas lekko zmęczyły  Byliśmy w dzielnicy samych burdeli, samych slumsów, w dzielnicy tylko czarnoskórych, wystarczy…
27 07 2011 napisane przez: admin
0 komentarze

nick:
mail: (opcjonalnie)

smile:

smilewinkwassattonguelaughingsadangrycrying

| Nie pamiętaj mnie